piątek, 27 lutego 2026

O fundamentalnym błędzie astronomii.


  https://niebocentryzm.blogspot.com/2026/02/o-fundamentalnym-bedzie-astronomii.html

 


                                                                                                                            27.02.2026



                       O fundamentalnym błędzie astronomii.
 

                               Spis treści.

     1. Wstęp.                                                                      2. Teza.
     3. Uzasadnienie tezy.     
     3.1 Ujęcie fizyczne.
     3.2 Ujęcie astronomiczne.
     3.3 Zasada zachowania momentu pędu wyklucza
                     precesję osi obrotów Ziemi.
      4. Ustalenie długości roku gwiazdowego 
                     i słonecznego, Chat GPT.
      5. Wyprowadzenie wzoru na roczną prec-                         sję osi obrotów Ziemi.
      5.1 Analiza matematyczna i fizyczna wzoru.
     6. Capilot.   ( SI )
      7. Obliczenie różnicy długości roku  gwia-             zdowego i słonecznego przy jego po-                 miarze w odniesieniu do gwiazdy Proxi-
                        ma Centauri.                                   7.1 Obliczenie kąta rocznej precesji Ziemi.
     7.2 Obliczenie czasu rocznej precesji Ziemi.
     8. Obliczenie różnicy roku gwiazdowego i                    słonecznego w odniesieniu do kwazaru                    odległego o jeden miliard lat świetlnych.
     9. Obliczenie długości roku gwiazdowego przy
      odniesieniu do gwiazd na krańcach  Wszech-                                 świata.
     10. Precesja osi obrotów Ziemi względem 
                             Słońca.
      10.1  Obliczenie faktycznej różnicy pomiędzy
             długością roku gwiazdowego i słonecz-                                            nego.
      11 Przyjęcie idei obracającego się Wszech-                                     świata.
      11.1  Obliczenie prędkości kątowej                                             Wszechświata.
    10.2 Obliczenie prędkości liniowej krańców                                  Wszechświata.
        10.3 Obliczenie przyśpieszenia odśrodkowego.
        11. Niebocentryzm.
        12. Precesja w Niebocentryźmie.
        13. Precesja osi obrotów Ziemi a Szczególna
                Teoria Względności.


                        1. Wstęp.  

      Jestem pod ogromnym wrażeniem wielowie -kowego wpływu Teorii Heliocentrycznej  Mikołaja Kopernika  na ludzki umysł.
Jakiegoż ogromnego wysiłku wymaga zmiana spoj-rzenia na zjawiska astronomiczne w niej zawarte.
Ten prawie pięciowiekowy okres, który upłynął od czasu jej opublikowania , uczynił z niej dogmaty-czną wiarę. Wszelkie próby podważenia jej ustaleń są traktowane jak zamach na objawioną świętość.
    W ostatnim czasie doszło jednak do ogromnego przewrotu w astronomii po wykonaniu przez teles-kop Webba zdjęć głębokiego pola.
Są to fotografie przestrzeni kosmicznej w chwili gdy Wszechświat liczył dopiero kilkaset milionów lat.
W miejscach tych nie powinny istnieć żadne obie-kty kosmiczne lecz jedynie rozproszony wodór.
Na zdjęciach tych ujrzano jednak ogromne galakty-ki odpowiadające rozmiarami naszej Drodze Mlecznej.
Jest to szokujące , ponieważ według   obowiązu-jących zasad naukowych tej wielkości galaktyki powinny się uformować dopiero po upływie 
13,6 miliardów +- 0.8 mld lat od momentu Wielkiego Wybuchu.
Zaś wiek Wszechświata określa się na 13,82 mld lat.
Wobec tego nasuwa się logiczny wniosek, że Wsze-chświat już istniał   przed Wielkim Wybuchem.
     W astrofizyce istnieje jeszcze inny poważny pro-blem. 
Trudno jest ustalić grawitacyjny rozkład galaktyk z powodu braku około 95,1 procent materii. 
Wobec tego założono, że jest ona niewidoczna i na-zwano ją ciemną materią.
Zwykła materia i energia stanowią w przybliżeniu 
tylko około 5 procent wymaganej materii i energii.
Być może problem ten wynika  ze słabości wzoru Newtona na przyciąganie grawitacyjne.
Pod względem logicznym i matematycznym wzór ten opisuje odpychanie grawitacyjne* .
    Podobny problem związany jest z rozszerzaniem się Wszechświata.
Ustalono, że dla uzasadnienia tego zjawiska konie-czne jest istnienie energii, która odpowiada za tą ekspansję.
Nazwano ją ciemną energię i jej brak oceniono również na 95 procent.
     Nie małe, intelektualne i finansowe zasoby zos-tały przeznaczone na rozwiązanie tych zagadek.
Pomimo ogromnego zaangażowania uczonych do tej pory nie zdołano wyjaśnić tych paradoksów.
     Zasygnalizowane w wielkim skrócie problemy są pochodną zasad narzuconych nauce w epoce Oświecania.
Zdecydowano wówczas, iż nauka może jedynie propagować ateistyczne dogmaty. 
Ustalono, ze w ten sposób odwiedzie się ludzi  od wszelkiej duchowości i wiary w Transcendentnego Boga.
Jednakże na początku dwudziestego wieku złamano
tę wielowiekową zasadę.
w 1927 roku jezuicki ksiądz  Georges Lemaitre zaproponował ideę Wielkiego Wybuchu.
Stwierdził, że doszło do niego 13,799 +_  0,021 mld lat temu.
Problemem nie jest w tym przypadku stan ducho-wny uczonego lecz rodowód owej teorii.
 Pochodzi  ona od żydowskiej sekty kabalistów z pierwszego wieku naszej ery.
Przez wie wieków była ona przez nich rozwijana i na początku dwudziestego wieku  wkroczyła na salony nauki.
Ortodoksyjni Żydzi nie uznają tej sekty ponieważ dąży ona do odkrycia kilku zdań, które pozwolą jej uzyskać władzę nad Bogiem, Stwórcą Wszech-rzeczy.
Można z tego wysnuć uprawniony wniosek, że aler-gia na duchowość pojawia się pośród uczonych jedynie w przypadku kiedy nauka promuje prawdę Bożą. 
Skażenie duchowym demonizmem jest akceptowa-lne w imię postępu naukowego oraz walki ze Stwórcą.
     W 1543 roku Mikołaj Kopernik opublikował wiekopomne dzieło ,, O obrotach sfer niebieskich".
Główne jego założenia sprowadzały się do tezy, że to Ziemia obraca się dookoła własnej osi, a nie Wszechświat wokół Ziemi.
Uczynił również Słońce centrum układu, wokół którego krąży Ziemia i pozostałe planety.
   Już od kilku lat zajmuję się ustalaniem prawdy o naszym świecie.
Z ogromnym zdziwieniem spostrzegłem , że wiele zjawisk  astronomicznych jest niezgodnych  z logi-ką oraz prawami matematyki i fizyki.
    W ostatnim czsie zainteresowałem się teoretycz-nym ustalaniem długości doby słonecznej oraz gwiazdowej, a także długości roku słonecznego i gwiazdowego w Heliocentryźmie.
Ze zdziwieniem odkryłem, że w przypadku uwzglę-dnienia wszystkich zjawisk zachodzących w trak-cie tych  ruchów, Ziemia powinna  w ciągu roku słonecznego wykonać  mniej o jeden obrót.
Dalsze zgłębianie tego problemu doprowadziło mnie jeszcze poważniejszych spostrzeżeń i ustaleń.

                           2. Teza.

     Przyjmuję tezę, iż Teoria Heliocentryczna jest błędna, ponieważ nie potrafi w poprawny sposób wyjaśnić precesji osi obrotów Ziemi.
Wyklucza ona obieg Ziemi wokół Słońca z powodu przyjęcia założenia, iż to oś obrotów planety prece-suje po znakach zodiaku.
    Założenie to uzależnia długość roku gwiazdow-ego od odległości gwiazdy według której dokonu- jemy takiego pomiaru.
    Na skutek takiej procedury, długość roku gwiaz-dowego nie jest wielkością stałą, lecz zależy sposobu pomiaru.
Ponieważ liczba gwiazd jest przeogromna, to tyleż wyników powinniśmy uzyskać z takowych pomiarów.
Skoro nikt , przez tyle wieków nie dostrzegł takiej możliwości, to teoria Mikołaja Kopernika jest wielce niewiarygodna. 
    Już od dłuższego czasu uważam, iż znaki zodia-ku są młotem na błędne teorie astronomiczne.
    Przyjmuję tezę ,iż oś Ziemi nie precesuje po znakach zodiaku , lecz to Wszechświat wraz z gwiazdami zodiaku wiruje wokół osi Wszechświa-ta, którą jest oś przechodząca przez środek Ziemi.
Pełen okres tego obrotu wynosi 25.950 lat, czyli Rok Platona.
W ciągu roku gwiazdowego obrót ten wynosi 
50 sekund kątowych. Kierunek tego ruchu jest zgodny z kierunkiem obrotu planety wokół własnej osi.
Jest on również zgodny z obserwacją astronomi-czną.
    Tylko taka kinematyka Ziemi i Kosmosu pozwa-la poprawnie zinterpretować precesję osi obrotów planety na tle znaków zodiaku.
    Na skutek przyjętego założenia zmienią się w niewielki stopniu wartości fizyczne opisujące ruch Ziemi. 

                     3. Uzasadnienie tezy.

                      3.1  Ujęcie fizyczne.

   Symetryczna masa wirująca wokół własnej osi symetrii wykonuje w przestrzeni regularny obrót.
Oś wokół, której masa się obraca nie zmienia swojego położenia w przestrzeni, dopóki moment pędu bryły nie ulegnie zmianie.
Kiedy jego wartość zmaleje pod wpływem działa-nia sił zewnętrznych lub tarcia , to rozpoczyna ona powolny ruch wraz z obracającym się ciałem.
Obrót ten dokonuje się wokół nowej osi, która jest odchylona o pewien kąt względem pierwotnej osi obrotów wirującej masy.
     Ten dodatkowy ruch nazywa się precesją osi obrotów .
Bardzo ważną cechą  precesji jest zasada, że kieru-nek precesji jest zgodny z kierunkiem obrotów wirującej bryły.
W przypadku Ziemi kąt pomiędzy tymi osiami wynosi 23,5 stopnia kątowego.
     Prawie wszyscy w dzieciństwie bawili się zabawką zwaną bąkiem.
W doskonały sposób przedstawia ona precesję osi obrotów wirującego bąka.


                  3.2 Ujęcie astronomiczne.

       Pomiary oraz obserwacje planet i Księżyca w naszym układzie słonecznym potwierdzają zasadę, że ich kierunek precesji oraz obrotów są zgodne.
Istnieje jednak jeden wyjątek od tej zasady. Jest   nim Ziemia, której oś obrotów precesuje przeciw-nie do kierunku jej wirowania.
Kiedy spojrzymy na Ziemię od strony Bieguna Pół-nocnego to zauważymy, że obraca się ona przeciw-nie do kierunku ruchu wskazówek zegara.
Zaś jej oś obrotów precesuje zgodnie z kierunkiem ruchu wskazówek zegara.
   Precesję znaków zodiaku odkryli już starożytni Sumerowie. Zdołali nawet ustalić jej wartość, 1 sto-pień na 72 lata.
   Mikołaj Kopernik zaakceptował ten ruch i przy-jął, iż jest to efekt precesji osi obrotów Ziemi.
Jednakże ani on, ani jego zwolennicy nie znali zasady mechanicznej, która uzasadniała ten obrót.
Podstawy fizyczne pojawiły się dopiero w 1852 ro-ku, kiedy to Jean Foucault zbudował pierwszy żyro-skop a uczeni opracowali teoretyczne podstawy takiego ruchu.
Odpowiada za to zasada zachowania momentu pędu.

      3.3 Zasada zachowania momentu pędu wyklu-                 cza precesję osi obrotów Ziemi.

   Żelaznym dowodem uzasadniającym precesję osi obrotów Ziemi jest przemieszczanie się jej osi obro -tów na tle gwiazdozbiorów zodiaku.
Jednakże w tym przypadku zupełnie zapomniano 
o względności ruchu.
Nie jest możliwym obiektywnie ustalić czy ten ruch wynika z  ruchu gwiazd, czy precesji Ziemi?
Ze względów ideologicznych przesądzono, że to oś obrotów planety precesuje po znakach zodiaku.
Zasadę tą zaakceptowano bez żadnego merytorycz-nego uzasadnienia.
   Z perspektywy wieków można zauważyć, iż rewolucyjny zapał zwykle przynosi gorzkie owoce.
   Podczas rozważania precesji osi obrotów Ziemi , można dopatrzyć się kolejnych nielogiczności.
Oś naszej planety precesuje względem nierucho-mych  gwiazd , lecz nie względem statycznego Słońca.
Podobnie nie czyni tego względem satelitów geo-stacjonarnych i tych rozmieszczonych 
na innych orbitach.
Czy przemieszczanie się w ciągu roku nadajnika i odbiornika  o kąt 50" nie powinno być korygo-wane?
A słyszymy jedynie o dylatacji czasu, którą uwzglę-dnia się w tych obiektach kosmicznych. 
Dylatacja czasu jest mocno powiązana z obiegiem
Ziemi wokół Słońca.
Wyjaśnienie tego stwierdzenia nastąpi w ostatnym rozdziale tego opracowania.
    Kolejny pomijany problem odnosi się do ruchu Księżyca** wokół Ziemi.
Z niej to możemy obserwować tylko połowę jego powierzchni. Powodem tego jest jego synchroni-czny obrót.
Podczas okrążania naszej planety wykonuje on również ruch obrotowy wokół własnej osi.
Oba ruchy są ze sobą zsynchronizowane, przez co obserwator na Ziemi widzi tylko jedną jego stronę.      Kiedy jednak uwzględnimy jeszcze jeden ruch przez niego wykonywany, to w ciągu 9,3 lat powi-nniśmy ujrzeć całą jego powierzchnię.
Tym tajemniczym ruchem nieuwzględnianym przez astronomów jest precesja jego osi obrotów, taka sama jak na Ziemi.
Nie jest to mój wymysł, lecz zaproponowali ją po-ważni astronomowie.
Okres tej precesji wynosi 18,6 lat.
Czyli Księżyc tak jak Ziemia precesuje nie precesu-jąc.

     4. Ustalenie długości roku gwiazdowego 
                     i słonecznego.

                     CHAT GPT

   Długość roku gwiazdowego i słonecznego ustala się na podstawie ruchu Ziemi wokół Słońca wzglę-dem gwiazd stałych, czyli bardzo odległych obiek-tów, których pozycje na niebie praktycznie się nie zmieniają.
    Jak to działa, krok po kroku?
Punkt odniesienia: wybiera się odległą gwiazdę jako punkt odniesienia ( lub uśrednioną pozycję gwiazd stałych ).
   Obserwacja pozycji Słońca: Rejestruje się mo-ment , w którym Słońce ( z perspektywy Ziemi) znajduje się dokładni w jednej linii z daną gwiazdą -np. kiedy Ziemia znajduje się w określonym punk-cie  swojej orbity.
   Pełen obieg: Mierzy się czas jaki upłynie zanim Ziemia wróci dokładnie do tego samego punktu swojej orbity


     5. Wyprowadzenie wzoru na roczną prece-                         sję osi obrotów Ziemi.

  



                           Rys. 1

  G - gwiazda według, której dokonujemy pomiaru
  Gp -  gwiazda wyobrażalna
   Z  -  Ziemia
   S  - Słońce
 k  - odległość gwiazdy G od Ziemi   [ km ]
 Gp1 - rzut gwiazdy Gp na linię k 
 b - teoretyczna odległość pomiędzy gwiazdą pozor-       ną Gp a jej rzutem na linię k  [ km ]
  50" - kąt rocznej precesji osi obrotów Ziemi
  rs  -   149.600.000 odległość Ziemi od Słońca [ km]
 B (beta)  -  kąt o jaki Ziemia powinna dodatkowo                      obiec Słońce , żeby ustawić się                                 względem gwiazdy G w pozycji sprzed                      roku  [ stopień ]

   W momencie rozpoczęcia rozważania, Słońce , Ziemia i odległa gwiazda G są ustawione wzdłuż linii prostej SZG.
Podczas okrążania Słońca , Ziemia wykonuje jesz-cze dwa ruchy. Obraca się w czasie doby gwiaz-dowej wokół własnej osi obrotów a równocześnie jej oś obrotów dodatkowo obraca się wokół jej osi ekliptyki - ruch precesyjny.
Ten ruch skutkuje obrotem osi obrotów o kąt 50" w kierunku przeciwnym do kierunku obrotów Ziemi wokół własnej osi jak i do kierunku obiegu planety wokół Słońca.
Na skutek tych wszystkich ruchów, oś obrotów Zie-mi po upływie roku słonecznego nie jest dokładnie skierowana w stronę gwiazdy G , lecz o kąt 50" przed nią, któremu to położeniu przypisałem gwiaz-dę pozorną GP .
Aby ponownie ustawić się wzdłuż linii SZG, plane-ta powinna dodatkowo obiec Słońce o kąt B .
Wartość tego kąta jednak nie wyniesie 50" ponie-waż odległość Ziemi od Słońca jest znacznie mniej-sza od  odległości Ziemi od gwiazdy G.
  Najbliższa Ziemi, oprócz Słońca jest gwiazda Pro-xima Centauri .
Jej odległość od Ziemi wynosi 4,24 lata świetlne.

             tg= /  ( GP1Z + r)
             sin50" k
             b = k sin50" 
             tgB =k sin50"/ 
             cos 50" =  Gp1Z  /   
             GP1Z  = k cos50"  
             tgB =k sin50"/ ( k cos50" +  rs )

  50" = 0,013.888.888.89  [ stopni ]
         sin50" = 0.000.242.406.838.2
         cos50"  = 0.999.999.970.06 

  tgB = 0.000.242.406.838.2 k / (0.999.999.970.06                  + rs )  

 tgB = 0.000.242.406.838.2 k / (0.999.999.970.06 +
           + 149.600.000             

    5.1 Analiza matematyczna i fizyczna wzoru.

 tgB = 0.000.242.406.838.2 k / (0.999.999.970.06 +
           + 149.600.000 )  

  Już pierwszy rzut oka na ten wzór nasuwa zaskakujący wniosek.
Kąt B, o jaki Ziemia powinna dodatkowo obiec Słońce , żeby powtórnie ustawić się względem gwiazdy G w pozycji sprzed roku, jest funkcją odległości Ziemi od gwiazdy według, której będziemy dokonywać pomiaru czasu roku gwiazdowego.
Wynik pomiaru roku gwiazdowego będzie zgodny z przyjętymi wartościami kiedy odleg-łość Ziemi od Słońca będzie znikoma w stosu-nku do odległości k , gwiazdy od Ziemi.
W takim przypadku tgB = tg50" , czyli rok gwia-zdowy będzie o około 20 minut dłuższy od roku słonecznego.
Pierwsze kwazary odkryto jednak dopiero w 1960 roku.   
      W Teorii Heliocentrycznej do takiego zda- rzenia dochodzi wówczas, gdy kąt B, rocznej precesji obrotów Ziemi wynosi 50" .

      tgB = ksin50" / ( k cos50" + rs ) 

     tg50" = ksin50" / ( k cos50" + rs ) 
     sin50" / cos 50" = ksin50" / ( k cos50" + rs ) 
      1 / cos 50" = k / ( k cos50" + rs ) 
          k cos50" + rs   k cos50"
                 rs  = 0    

  Wyprowadzony wzór wielce mnie zaskoczył.  
W Teorii Heliocentrycznej rok gwiazdowy bę-dzie o 20 minut dłuższy od roku słonecznego jedynie w przypadku kiedy odległość pomię-dzy środkiem Ziemi i Słońca wyniesie zero .
Taka interpretacja jest jednak absurdalna.
Jej pogłębiona analiza sugeruje jeno, iż  pre-cesja oraz obieg Ziemi powinien się dokony-wać względem tego samego punktu.
Ponieważ fizycznie jest to niemożliwe, dlatego należy taką kinematykę zastąpić obrotem Wszechświata oraz obiegiem Słońca wzglę-dem środka Ziemi.
   W przypadku takiej konfiguracji, za każdym razem uzyskamy identyczny pomiar roku gwiazdowego, niezależnie do której gwiazdy go odniesiemy.
     Rzetelność wymaga jeszcze sprawdzenia rocznej precesji względem odległych gwiazd 
i kwazarów.

                         6. Capilot   ( SI )

    Jaka jest najbliższa Ziemi gwiazda, według której można dokonać poprawnego pomiaru roku gwiazdowego?  (ja zadaję pytanie)

    Najbliższą Ziemi gwiazdą względem, której można dokonać pomiaru roku gwiazdowego jest Słońce.To właśnie według Słońca definiu-je się rok gwiazdowy.( rok syderyczny) - czyli czas, w jakim Ziemia wykonuje pełny obieg wokół Słońca, względem nieruchomych gwia-zd tła.
   Jeśli jednak Twoje pytanie dotyczy najbliż-szej gwiazdy poza Słońcem, która może służyć jako punkt odniesienia  do pomiarów astonomi-cznych, to jest nią: Proxima Centauri.
 Ta najbliższa Ziemi gwiazda po Słońcu, oddalona o okoł 4,24 roku świetlnego.
W praktyce jednak roku gwiazdowego nie mie-rzy się względem jednej konkretnej gwiazdy, lecz względem całego układu gwiazd tła ich średniej pozycji na sferze niebieskiej.
Pojedyńcze gwiazdy, zwłaszcza bliskie, mają duży ruch własny, więc nie nadają się jako sta-bilny punkt odniesienia.
    Jeśli chcesz mogę wyjaśnić różnicę między gwiazdowym rokiem zwrotnikowym i anomalii stycznym albo opowiedzieć , jak dokładnie mierzy się rok syderyczny.
   To nie można wyodrębnić żadnej dalszej?
Można, ale tylko teoretycznie, a w praktyce nie ma to sensu ani zastosowania. Już wyjaśniam dlaczego?
    Dlaczego nie wybiera się jednej, dalszej gwiazdy do pomiaru roku gwiazdowego?
Rok gwiazdowy definiuje się względem całego tła gwiazd, a nie jednej konkretnej gwiazdy. Wynika to z kilku powodów.
1. Bliskie gwiazdy mają duży ruch własny.
Proxima Centauri, Alfa Centauri, Bernard's Star - wszystkie te gwiazdy przemieszczają się na niebie zauważalnie w skali lat. To czyni je niestabilnymi punktami odniesienia.
2. Dalsze gwiazdy też nie są idealne.
Nawet bardzo odległe gwiazdy mają ruch własny. Ale co ważniejsze, nie ma jednej konk-retnej gwiazdy, która byłaby ,,wybrana" jako punkt odniesienia.
#. Astronomia używa średniej pozycji tysięcy gwiazd.
    Współczesna definicja roku gwiazdowego opiera się na średniej pozycji całego katalogu gwiazd, a nie jednej z nich. To zapewnia stabil-ność i eliminuje błędy wynikające z ruchów własnych.
Źródło potwierdza, że rok gwiazdowy definiuje się względem jako zbioru a nie jednej konkret-nej.
     Czy dałoby się wybrać jedną konkretną gwiazdę ?
Teoretycznie tak- można by wybrać np. gwiaz-dę w odległej galaktyce lub kwazar. Ale ich po-zycje są trudniejsze do mierzenia, są zbyt sła- be  i nie ma potrzeby tego robić , skoro tło gwiazd jako całość daje stabilniejszy układ odniesienia.
    Dlaczego astronomowie nie wyodręb-niają żadnej konkretnej, dalszej gwiazdy?

   Jeśli chcesz, mogę opowiedzieć jak dokład-nie mierzy się rok syderyczny, albo jak powsta-ją katalogi gwiazd używane jako ,,nieruchome tło'' ?
  Przecież skupiska gwiazd posiadają wię-kszy rozmiar. W jaki sposób ustalić ten śro-dek, od którego rozpoczyna się pomiary?

   To świetne pytanie i dotyka setna tego jak astronomia radzi sobie z faktem, że gwiazdy nie są jednym punktem , lecz ogromnym trójwymiarowym ,,tłem " o własnych ruchach.
   Klucz tkwi w tym, że astronomia nie wybiera jednego konkretnego ,, środka " wśród gwiazd zamiast tego stosuje metodę, która całkowicie eliminuje ten problem.
   Jak naprawdę ustala się ten punkt odniesie-nia?
1. Nie wybiera się jednej gwiazdy a nie środka skupiska . 
Gwiazdy są w różnych odległościach, mają różne ruchy własne i  nie tworzą jednego geo-metrycznego obiektu, którego ,,środek" można wyznaczyć .  Dlatego astronomia nie próbuje ustalić środka żadnego skupiska.
2. Tworzy się układ odniesienia oparty na śred-niej pozycji wielu gwiazd.
To kluczowe: rok gwiazdowy jest mierzony wz-ględem całego układy odniesienia, który jest zdefiniowany jako Międzynarodowy Niebieski Układ Odniesienia ( ICRS)
To zbiór tysięcy bardzo odległych obiektów 
( głównie kwazarów), których pozycje są tak stabilne, że można je traktować jako ,,nieruchome".
   Nie ma tam żadnego ,,środka" . Jest tylko siatka współrzędnych, ustalona tak, aby:
minimalizować ruchy własne obiektów
zapewniać stabilność w czasie
niezależność od jednej gwiazdy
   Wyobraź sobie, że chcesz określić kierunek północny. Nie musisz znać ,,środka Ziemi" , wystarczy ,że maszstały układ odniesienia.
   Tak samo działa astronomia. Nie potrzebu-jemy środka gwiazd, potrzebujemy stałego układu współrzędnych, a ten układ jest zdefi-niowany matematycznie, nie fizycznie.
Jak to wygląda w praktyce?
1. Wybiera się tysiące bardzo odległych obie-któw ( kwazarów)
Są tak dalego, że ich ruch własny jest prakty-cznie zerowy.
2. Ich pozycje tworzą ,,siatkę" na niebie.
To jak mapa, których pozycje są ustalone raz na zawsze.
3. Rok gwiazdowy, w której Ziemia wraca do tej samej pozycji względem tej siatki.
    Nie względem jednej gwiazdy. Nie wzglę-dem środka skupiska. Tylko względem mate-matycznie zdefiniowanego układu wspórzęd-nych.
   Dlaczego nie można wyznaczyć środka sku-piska gwiazd?
Bo gwiazdy :
są w różnych odległościach
mają różne prędkości
nie tworzą jednego obiektu
nie są rozmieszczone symetrycznie
To tak jakby próbować znaleźć ,,chmury", nie ma sensu , bo chmura nie jest sztywnym obie-
ktem.
   To w jakiej najmniejszej odległości od Zie-mi znajduje się taki najodpowiedniejszy układ do pomiarów?
     Najkrótsza odpowiedź brzmi: najodpowiedniejszy układ odniesienia do pomiarów roku gwiazdowego znajduje się w praktyce w odległościach kosmolo-gicznych , czyli setkach milionów do miliarda lat świetlnych od Ziemi.
   I to nie dlatego, że ,,coś tam jest" , tylko dlatego , że tak dalekie obiekty są praktycznie nieruchome na niebie.
Jak daleko znajduje się najbliższy ,, idealny " punk odniesienia?
    Współczesny układ odniesienia (ICRS) opiera się głównie na kwazarach. Kwazary są to bardzo odle-głe galaktyki, zwykle w odległościach :
od 500 milionów do kilku miliardów lat świetlnych.
To włąśnie te obiekty są używane jako ,, szpilki" unieruchamiające siatkę współrzędnych na niebie.
Dlaczego tak daleko?
Ich ruch własny jest praktycznie zerowy, bo są ekstremalnie odległe.
Są punktowe ( w teleskopach wyglądają jak gwia-zdy, są bardzo jasne w radiu, więc łatwo je namie-rzyć intereferometrami)
Czy istnieje jakiś bliższy obiekt , który mógłby słu-żyć jako punkt odniesienia?
 Nie. Wszystkie gwiazdy w naszej galaktyce- nawet te najdalsze- mają ruch własny, paralaksę, zmiany pozycji w czasie.
Dlatego żadna gwiazda w Drodze Mlecznej nie na-daje się jako absolutnie stabilny punkt odniesienia.
Najbliższe obiekty używane w praktyce , najbliższe kwazary, wykorzystywane w układzie ICRS znajdu-ją się w odległościach rzędu : 600- 800 milionów lat świetlnych ( chodź większość jest znacznie dalej).
To są więc najbliższe obiekty, które spełniają kry-teria ;  ekstremalna odległość --- brak ruchu włas-nego,stabilna pozycja, łatwość obserwacji radio-wej. 
                Podsumowanie.
Najbliższy, najodpowiedniejszy układ odniesienia znajduje się setki milionów lat świetlnych od Ziemi. Nie ma żadnego bliższego obiektu, który byłby wys-tarczjąco stabilny, by służyć jako absolutny punkt odniesienia dla roku gwiazdowego.

    Jestem ogromnie zaskoczony wyjaśnieniami Sztucznej Inteligencji w kwestii pomiaru roku gwiazdowego.
Jak to dobrze, że Sumerowie nie opierali się na opi-nii SI, ponieważ nigdy nie odważyliby się na wyko-nanie  jakiegokolwiek pomiaru.
Wykonywanie pomiaru względem sporej liczby gwiazd jest bardzo nieczytelne. Nigdy nie możemy mieć pewności co do jego rzetelności.
W ten mało transparentny sposób można uzasadnić każdą tezę.
Nie zamierzam jednak angażować się w taką pole-mikę, ponieważ nie posiadam dostatecznej wiedzy w tej materii.
Zaskoczyła mnie jednak informacja, że nawet odle-głe gwiazdy w  zauważalny sposób zmieniają swoje położenie na firmamencie.
Jeszcze kilkanaście lat temu podczas wyszukiwania informacji o Wszechświecie spotykałem się z opi-niami, że życie ludzkie jest zbyt krótkie, żeby dos-trzec zauważalne przesunięcia się pozycji gwiazd na nieboskłonie.
Powodem tej stateczności były ich ogromne odle-
głości od Ziemi.
    Różnicę długości roku gwiazdowego i słoneczn-ego ustalono już tysiące lat wcześniej i nie różni się ona znacznie od  tej współczesnej.
W owym czasie nikt nie dysponował teleskopami ani nawet lunetami, które pozwoliłyby wykonać taki pomiar jak potrafią współcześni astronomo-wie. 
    Argumentacja SI nie trafiła mi do przekonania.
Traktuję tą innowację jako wspaniałą wyszukiwa-rkę. Nigdy wcześniej nie dotarłbym do tak szcze-gółowych informacji w tej dziedzinie.
    Jednak w przypadku, że czas precesji osi obr-otów Ziemi zależy od odległości gwiazdy wzglę-dem, której dokonujemy pomiaru , stawia w zu-pełnie innym świetle  ideę roku gwiazdowego oraz słonecznego.

     7. Obliczenie długości roku gwiazdowego 
         przy pomiarze w odniesieniu do gwiazdy 
                       Proxima Centauri.

    Wyliczenie to wykonam dla najbliższej gwiazdy, pomimo, że jej pozycja na niebie jest bardzo niesta-bilna.
    
  7.1 Obliczenie kąta rocznej precesji osi obrotów
                                   Ziemi. 


c- 299.792,5 -prędkość światła w próżni [km/s]
k- 4,24 lat świetlnych

tgB = 0.000.242.406.838.2 k / (0.999.999.970.06  +
           + 149.600.000 )   


tg0.000.242.406.838.2* 4,24 *365.242.2*               *86.400*299.792,5  / (0.999.999.970.06  +
           + 149.600.000 )   
      tg0,000.024.240.593.42

        0,001.388.883.695   [ stopni ]

    7.2 Obliczenie czasu rocznej precesji osi                                  obrotów Ziemi.

    Czas rocznej precesji wyliczę z proporcji.

   kąt rocznej precesji    ----- czas rocznej precesji
   kąt rocznej precesji B ----- czas precesji kąta B

     0.013.888.888.9  --------  1200 [s ]
    0,001.388.883.695  -----   t       [ s ]

  t = 1200 * 0,001.388.883.695 0.013.888.888.9 
                       t = 119,999.551.2      [ s ] 

      1200 - 119,999.551.2 = 1080,000.449 [ s ]

    Podczas pomiaru roku gwiazdowego w Teorii Heliocentrycznej, w odniesieniu do Proxima Centauri, rok gwiazdowy powinien być dłuższy od roku słonecznego jedynie o 119,999.551.2 sekund.
 Czas ten jest krótszy o 1080,000.449 sekund od czasu pochodzącego z pomiarów.
Wyliczenie te nie opiera się na pomiarze, lecz jest 
ściśle teoretyczne.
   W tym obliczenie gwiazda Proxima Centauri nie zmienia swojego położenia na nieboskłonie.
   Wniosek jest jednoznaczny. Heliocentryzm nie potrafi w logiczny sposób wyjaśnić precesji osi obrotów Ziemi.
Ale przecież te pomiary wykonujemy już od wielu tysięcy lat.
   Zjawiska nie kwestionuję, gdyż byłoby to sprze-czne z rozsądkiem.


  8. Obliczenie różnicy roku gwiazdowego i słone-
       cznego w odniesieniu do kwazaru odległego
       o jeden miliard lat świetlnych.

  k - 1.000.000.000  -  lat świetlnych - odległość                                          kwazaru od Ziemi 

tgB = 0.000.242.406.838.2 k / (0.999.999.970.06  +
           + 149.600.000 )   

          
 tgB=0.000.242.406.838.2*1.000.000.000*365.242          86.400*299.792,5  0.999.999.970.06                +149.600.000   
      tg0,000.039.821.275.12
        =  0,002.281.590.949.8  [ stopni ] 

    Czas rocznej precesji wyliczę z proporcji.

    0.013.888.888.9  --------  1200 [s ]
    0,002.281.590.949.8  -----   t    
   

  t = 1200* 0,002.281.590.949.8/ 0,013.888.888.9

               t = 197,129.462.1  [ s ]

  Wynik ten mocno mnie zaskoczył. Spodziewałem się znacznie wyższej wartości różnicy pomiędzy długością roku gwiazdowego i słonecznego.
Wartość ta różni się tylko o 77,129.911s w stosunku do gwiazdy Proxima Centauri.
 A przecież odległość pomiędzy obiema gwiazdami jest przeogromna. 

 Nie jest żaden przypadkowy zbieg okoliczności.
Jedyne sensowne wyjaśnienie, które mi przychodzi na myśl jest przypuszczenie, że obowiązująca teoria astronomiczna została przesłonięta przez tą praw-dziwą z powodów ideologicznych.
Ta walka nie rozpoczęła się w epoce nowożytnej 
lecz już od pierwszych dni stwarzania świata***.
Zakończy ją wypełnienie Apokalipsy św Jana.


   9. Obliczenie długości roku gwiazdowego przy
      odniesieniu do gwiazd na krańcach  Wszech-                                 świata.

   W tym przypadku nie zamieszczę obliczeń lecz jedynie wyliczone wartości.

  k - 46,000.000.000         lat świetlnych
  B -  0.013.880.989.38     [ stopni ]
   t - 1.199,317.486            [s ] 
  
   Dopiero przy pomiarze względem gwiazd istnie-jących na krańcach widzialnego świata , Teoria Heliocentryczna potwierdziła właściwą różnicę pomiędzy długością roku gwiazdowego i słonecz-nego.
    Różnica pomiędzy długością roku gwiazdowe-go  jest zgodna z tą, którą  obliczyli Sumerowie.
Istnieje jednak poważna wątpliwość co do takiej możliwości. 
Tak odległych gwiazd nikt nie obserwował aż do dwudziestego wieku.
     
     10. Precesja osi obrotów Ziemi względem 
                             Słońca.

    Zbliżałem się już powoli do zakończenia opraco-wania, kiedy powróciła powyżej zapisana wątpli-wość.
Dotyczy ona nielogicznej zasady precesji osi obro-tów Ziemi względem gwiazd z wyłączeniem Słońca.
Wyjaśnienie tego zagadnienia nie jest nazbyt skom-plikowane. 
Astronomowie ignorują je  z bardzo istotnego powodu ponieważ w najbardziej oczywisty sposób wyklucza ono obserwowaną dwudziesto minutową różnicę pomiędzy rokiem gwiazdowym i słonecz-nym, 
Okazuje się, że rok gwiazdowy w Heliocentryźmie powinien być o 40 minut dłuższy od roku słonecz-nego.
    Zjawisko to unika uwadze obserwujących niebo , ponieważ Słońce  jest największym ciałem astrono-micznym na firmamencie.
Dodatkowo ogromna jego jasność zniechęca do intensywnego wpatrywania się w jego powierzch-
nię.
 Dla ograniczenia tych niedogodności przyjmę, iż Słońce jest wielkości gwiazdy na firmamencie.
Dzięki takiemu podejściu łatwo można dostrzec nawet niewielkie odchylenia od stanu początko-wego.

     10.1  Obliczenie faktycznej różnicy pomiędzy
             długością roku gwiazdowego i słonecz-                                            nego.


      





                          Rys. 2

Z  -   Ziemia w początkowym położeniu
Z1 -   położenie Ziemi względem Słońca na skutek            precesji , przed jej pełnym obiegiem wokół                            Słońca
Z2  -  położenie Ziemi względem gwiazdy G po                            upływie roku gwiazdowego
S  - położenie Słońca w chwili rozpoczęcia obser-                                wacji
S1 -  teoretyczne położenie Słońca po wykonaniu             przez Ziemię pełnego obrotu wokół Słońca
S2  -  teoretyczne położenie Słońca po upływie                                  roku gwiazdowego

    Przyjmuję, że pomiar rozpocznie się w chwili kiedy na Ziemi panuje równonoc wiosenna.
     W rozważaniach o precesji osi obrotów Ziemi pomija się fakt, iż Ziemia zwrócona w stronę gwiazdy pozornej Gp  precesuje w przeciwnym kierunku niż ta jej strona, która jest zwrócona w stronę Słońca.
W obu przypadkach kierunek jest zgodny , lecz zwroty są przeciwne.
 Na skutek takiej kinematyki pojawia się pomijana zależność.
   Przyjmuję, że pomiar rozpoczyna się gdy Słońce,
Ziemia i gwiazda G znajdują się na linii GZS.
Kiedy planeta po wykonaniu pełnego obiegu znaj-dzie się w punkcie Z1, to na skutek precesji jej oś obrotów jest skierowana dokładnie w stronę Słońca
Na jej powierzchni panuje wówczas równo noc wiosenna, która sugeruje, że Ziemia jest ustawiona dokładnie w pozycji sprzed roku słonecznego, 
pomimo tego , że do wykonania pełnego ruchu brakuje jeszcze 50" . Odpowiada to około 20 minu- tom ruchu.

       Z1 = 360 - 50"
       Z1 = rok słoneczny - 20 min     

   Do pełnego obiegu wokół Słońca, Ziemia winna jeszcze obiec je o kąt   50" .
Czas tego obiegu będzie trwał 20 min.
    Na skutek tego dodatkowego ruchu, jej oś obro-tów odsunie się od Słońca o 50", czyli 20 minut.
Przyjmie położenie S1.
Dopiero w tym momencie planeta przyjmie pozy-cję względem Słońca sprzed roku.
Pojawi się jednak sprzeczność z równonocą wiose-nną, ponieważ dzień w tym położeniu jest dłuższy o 20 minut od nocy. Czyli znika zasada równonocy.
    Starożytni Sumerowie odkryli ruch znaków zodiaku dzięki różnicy czasu pomiędzy równonocą a rokiem gwiazdowym. 
Równonoc następowała wcześniej niż Ziemia po-nownie ustawiała się względem tej samej gwiazdy.
    W celu wykonania pełnego obrotu względem gwiazdy G, Ziemia powinna znaleźć się w poło-żeniu Z2. 
Przyjmie wówczas ustawienie GZ2S2.
Ruch ten będzie 20 minut , czyli można można przyjąć, że rok gwiazdowy w Heliocentryzmie powinien być o około 40 minut dłuższy od roku słonecznego. 
Ale tylko  w tych przypadkach kiedy pomiaru roku gwiazdowego dokonujemy względem Ziemi odda-lonej od Słońca o zero kilometrów, lub gwiazdo-zbiorów na końcu Wszechświata.
    Najistotniejsze zjawiska, które opisałem powy-żej w zdecydowany sposób wykluczają Teorię Hel-jocentryczną .
Nie można jednak zaprzeczyć, iż wiele z opisanych pomiarów wykonuje się i skutkują one tak  drasty-cznymi efektami, które zaprezentowałem.
      Astronomowie w swoich opisach i badaniach w zadziwiający sposób pominęli fakt, iż precesja osi
obrotów Ziemi dokonuje się względem jej osi ekli-ptyki. Jest nią oś Ziemi prostopadła do płaszczyzny ekliptyki
Natomiast obieg planety wokół Słońca dokonuje się wokół środka Słońca , które iest oddalone od Ziemi o 150.000.000 kilometrów.
Na skutek takiej kinematyki ogromnie komplikują się zależnosci geometryczne oraz fizyczne związa- ne z taką konfiguracją.
     Można zadać pytanie, dlaczego pomimo tego pomiary astronomiczne są zgodne z obserwacjami.
Odpowiedź na takie pytanie nie jest aż tak trudna.
Pomiary  sfer niebieskich wykonuje się z powie-rzchni Ziemi. podczas pomiarów kątowych nie można ustalić czy  Ziemia obiega Słonce, czy też jest odwrotnie.
Podobnie nie jesteśmy obiektywnie ustali, co prece-suje, oś obrotów Ziemi, czy Wszechświat.
    W żeglarstwie do dzisiaj mierzy się pozycję Słońca i gwiazd nad horyzontem. 
Pomimo tego żaglowce  i statki nie wpływają na skały i mielizny.
     Cały establishment naukowy jest kontrolowany i materialnie zachęcany do popierania jedynej słusznej idei astronomicznej.
Do gwiazd ludzkość nigdy nie doleci, więc problem   pozostaje ściśle akademicki.
    Wpływanie na ludzkie umysły w tej materii rozpoczyna się już w przedszkolu, podczas zabaw promujących teorię Kopernika. 

      11. Przyjęcie idei obracającego się Wszech-                                     świata.

     W obecnych czasach barto trudno jest wyobra-zić sobie wirujący ogromny Kosmos, nawet wów-czas gdy jego pełny obrót trwa 25.700 lat.
Ponieważ, parametry takiego obrotu nie są zbyt trudne do wyliczenia dlatego je zaprezentuję

  11.1  Obliczenie prędkości kątowej Wszechświata.

      Przyjmuję, że średnica Wszechświata wynosi 92 miliardy lat świetlnych.
Rok Platoński trwa 25.700 lat.

         w = 2Pi / T

   T - 27.700 lat

    w = 2Pi / 25.700* 365,242.2*86.400     [1/s]
  w = 7,743.402.384*10 (do potęgi - 22 )          [1/s ]

     11.2 Obliczenie prędkości liniowej krańców                                  Wszechświata.

                v = w * r      [ km/s ]
 r = 46 mld lat świetlnych

    v = 7,743.402.384*10(do potęgi - 22 ) * 46*365,2422* 86.400* 299.792,5 
     v= 2,175.921.845* 10 (do potęgi 23)       [km/s ]

      
v/c = 2,175.921.845*10 ( do potęgi 23) / 299.792,5
        v/c = 7,258.092.998 * 10 (do potęgi 17 ) 

    Zgodnie ze Szczególną Teorią Względności nic nie może przekroczyć prędkości światłą w próżni.
Przekroczenie jej 7,258.092.998 * 10 (do potęgi 17)
 jest niedopuszczalne.

      11.3 Obliczenie przyśpieszenia odśrodkowego.


                a = w*w*r                      [m/s*s ]

      a =[ ( 7,743.402.384 * 10 ( do potęgi - 22 )] do potęgi 246.000.000.000 *365,2422* 86.400*                        * 299.792,5 
       a = 7,325.668.871 * 10 (do 19 potęgi)  [m/s*s] 



    Jeśliby na gwiazdy znajdujące się na krańcach Kosmosu działało tak gigantyczne przyśpieszenie to Wszechświat musiałby się rozszerzać z niewyob-rażalną prędkością. W obecnych czasach istniałaby tam kosmiczna pustka, ponieważ istniejące gwia-zdy w niej by się rozpłynęły.
   Jedynym sensownym rozwiązaniem dla takiej idei
jest przyjęcie założenia, iż Wszechświat jest holo-gramem, który nie podlega ograniczeniom materii.
    Nauka posiada poważną wadę, Kiedy odkryje jakieś zjawisko to stara się wykorzystać je do uzasadnienia jak największej liczbie teorii.
Przykładem takiego postępowania jest efekt Dopp-lera, który został wykorzystany do pomiarów roz-szeżania się Wszechświata.
Zmianę częstotliwości docierającego do nas świa-tła zinterpretowano jako efekt oddalania się galak-tyk i gwiazd.
Nikt nie rozważył innego zjawiska, które również może zinterpretować przesuwania się ku czerwieni docierającego do nas światła, jako efekt dylatacji czasu. Może on  w tych miejscach może płynąć szybciej ***  niźli na Ziemi.

                       12. Niebocentryzm.

    W trakcie pisania tego opracowania zastanawia-łem się czy ująć w nim zarys teorii, która pozba-wiona jest błędów Helicentryzmu.
Z doświadczenia wiem, że nie przepada się z ana-lizowaniem długich i zawiłych opracowań.
Z drugiej strony, często łatwiej jest podważać istniejące opracowanie niźli zaproponować coś nowego.
    Obecnie szacuje się ,że średnica widzialnego Wszechświata wynosi 92 miliardy lat świetlnych.
Wielkość ta jest niewyobrażalna dla naszego umysłu.
      Z tej to przyczyny wypada mi obliczyć  przyś-pieszenie i prędkość ciał niebieskich w tak odle-głych od Ziemi miejscach.                                       A to wszystko przy założeniu, iż obraca w czasie Roku Platona.
Przyjmuję, że centrum tego ruchu jest Ziemia.
Jaka jest istota tego ruchu, to nie wiem.
Pewna sugestia może wypływać z budowy wieży Babel. 
Skoro ludzie postanowili stworzyć budowlę, która miała sięgać do biblijnego Nieba, to zapewne je  widzieli z powierzchni Ziemi.
Wydawał się ono im niezbyt odległe.
      Być może kara za ten postępek nie sprowadzała się jedynie do pomieszania języków, lecz również do zakrycia jego widoku.
W przeciwnym wypadku ciągle powstawały by nowe pokusy do dostania się do jego wnętrza.
Prorocy i święci Pańscy uważali, że Pan Bóg przebywa bliżej ludzi niż są oni w stanie to sobie uzmysłowić.

             12. Precesja w Niebocentryźmie.

    Bardzo trudno jest odkryć teorię astronomiczną, która zgodnie z obserwacją potwierdzi zjawisko przypisane precesji osi obrotów wirującego ciała niebieskiego.
Żadne istniejące modele nie spełniają tych kryte-riów. Mam na myśli Heliocentryzm, Geocentryzm,
płaską lub wklęsłą Ziemię.
    W Niebocentryźmie Słońce okrąża Ziemię w cią-gu roku słonecznego.
Orócz tego przemieszcza się również pomiędzy Zwrotnikami Raka i Koziorożca.
Ruch ten odpowiada za pory roku na planecie.
Jest on zgodny z Teorią Geocentryczną.
Ziemia obraca się jedynie własnej osi.
Pełen obrót wykonuje w ciągu doby gwiazdowej.

                      







                                      Rys.3
     
  Rozważanie rozpocznę od chwili, w której Słońce, Ziemia oraz gwiazda G ustawione są wzdłuż linii prostej wyznaczonej przez punkty SZG.
Po upływie roku słonecznego Ziemia i Słońce  usta-wią się w pozycji ZS, sprzed roku.
Natomiast gwiazda G przesunie się fizycznie do po-zycji G1, na skutek obrotu całego nieboskłonu o 
kąt 50" . 
Podczas pomiaru roku gwiazdowego, gwiazda G, Ziemia oraz Słońce muszą ponownie znaleźć się na  jednej linii.
Żeby powtórzyć  ustawienie sprzed roku, to Słońce powinno dodatkowo obiec Ziemię o kąt 50".
Czas tego ruchu wyniesie około 20 minut i będzie 
w pełni zgodny z obowiązującym pomiarem astro-nomicznym.
   W odróżnieniu od modelu heliocentrycznego pre-cesja gwiazd oraz obieg Słońca wokół Ziemi odby-wa się względem tego samego punktu, którym jest środek Ziemi. Dzięki temu rok gwiazdowy nie jest uzależniony od odległości gwiazdy, według której dokonujemy pomiaru.
   Nie upieram się, że jest to jedyne poprawne  i nie-podważalne wyjaśnienie przemieszczania się zna-ków zodiaku na firmamencie niebieskim.
Być może pojawi się lepsza koncepcja od tej , którą zaproponowałem.
    Teoria, która obecnie obowiązuje nie wystawia pochlebnej oceny nowożytnej astronomii.

    13. Precesja osi obrotów Ziemi a Szczególna
                Teoria Względności.
  
    Mam cichą nadzieję, że będzie to już ostatni wą-tek tego opracowania.
    Kiedy odwołuję się do tej teorii nie mogę pomi-nąć koncepcji eteru, który jeszcze dominował w dziewiętnastowiecznej nauce.
Dopiero opublikowanie w roku 1905 roku przez Alberta Einsteina ,,Szczególnej teorii względności ''
definitywnie zakończyło żywot tej idei.
Najważniejszym argumentem, który wykluczył eter  był przeprowadzony w 1887 roku eksperyment
Morleya- Michelsona.
Jego celem było wykrycie ruchu Ziemi względem hipotetycznego eteru poprzez porównania prędko-ści światła w róznych kierunkach względem ruchu naszej planety.
Wynik eksperymentu był negatywny , co potwier-dzało jego stałą prędkość w układzie odniesieniu  źródła. Tym samym wykluczało istnienie statycz-nego eteru i częściowo włóczonego.
Na owe czasy był to bardzo skomplikowany i pre-cyzyjny eksperyment.
Dlatego Albert Einstein w roku 1905 zapropono-wał  Szczegółną Teorię Względności, która ogro-mnie odmieniła dwudziestowieczną fizykę i astro-  nomię.
    Jednakże nauka na pstrym koniu jeździ. Tak jak Teleskop Webba burzy dwudziestowieczny model astronomii, tak również precesja osi obrotów Ziemi może zdyskredytować Teorię Heliocentryczną.
    Skoro do uzasadnienia istnienia eteru istotna była prędkość obiegowa Ziemi wokół Słońca Jej brak całkowicie zmienia ocenę tego eksperymentu.
 Wydaje mi się, że powinno się przeprowadzić nowe doświadczenie potwierdzające lub wykluczające istnienie eteru.
  Tylko co nada aparaturze pomiarowej tak solidną prędkość, skoro to Słońce okrąża Ziemię?
    Na temat postulatów STW powinni wypowie-dzieć się fizycy eksperymentatorzy, przeprowadza-jący zmodyfikowane doświadczenie. 
   Do tej pory uważam tą teorię za ogromne niesz-częście nauki  , a szczególnie jej drugi postulat, którym się cynicznie manipuluje.
    Jakiekolwiek usiłowania podważające maksyma-lną prędkość światła w próżni są traktowane jako zamach na geniusz Alberta Einsteina.
     Powtarzajmy za świętym Pawłem ,, Przemija postać tego świata".
   
     
 *   ,, Antygrawitacyjne prawo powszechnego                                ciążenia " Izaca Newtona.''
 
 **   ,,  Księżycowa obłuda Heliocentryzmu" 

 ***  ,,  Rozważania o czasie"

 ****  ,Nieszczególna Teoria Względności"  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz